Subiektywnie o EV. Nasza kategoryzacja i które auto elektryczne jest najlepsze?


 


 

Z hierarchią ulubionych samochodów jest jak z pewną częścią ciała – każdy ma swoją. My, co oczywiste, najbardziej lubimy pojazdy elektryczne. Ale nawet wśród nich mamy pewne preferencje, którymi postanowiliśmy się z Wami podzielić.

Na samym początku dokonamy ogólnej klasyfikacji samochodów elektrycznych. Naszym zdaniem najlepiej robić to w oparciu o wielkość baterii i zasięg. Na tej podstawie szeregujemy pojazdy do 3 kategorii. Pierwsza z nich to samochody o bateriach do 30 kWh i zasięgu do 150 km, które określamy często jako auta typowo miejskie. Kolejne, dysponujące bateriami do 60 kWh i 300 km, to w naszym zastawieniu auta „na co dzień”. Ostatnia kategoria, najwygodniejsza i najbardziej rodzinna, „zaczyna się” od 60kWh, co też przekłada się na największe zasięgi.


W kategorii pierwszej mamy większość starszych generacyjnie pojazdów, jak choćby pierwsze Renault ZOE, Nissan LEAF I generacji, BMW i3 czy popularne trojaczki. Te samochody z powodzeniem nadają się do codziennej jazdy po mieście czy niezbyt dalekie wypady na obrzeża. Ze względu na niewielkie pojemności szybko się ładują nawet jedną fazą 16A i są relatywnie energooszczędne dzięki mniejszym rozmiarom i wadze pakietu baterii. W zimie ich użyteczność wyraźnie maleje, a komfort użytkowania znacznie spada. Na ogół mają także najbardziej kompaktowe gabaryty, więc nie najlepiej sprawdzają się dla rodzin z dziećmi.


Druga grupa to pojazdy nowsze, jeżeli chodzi o projekty i stosowane rozwiązania. Znajdziemy wśród nich bardzo nowoczesne auta. Mamy tu sporo niedawnych premier jak VW ID.3 czy Peugeot e-208. Jest tu też Nissan Leaf II czy nowsze modele wspominanego Renault ZOE. Auta tego typu są bardzo wygodnym środkiem transportu „na co dzień”. Świetnie sobie radzą na trasach do 300 km. W zimie nie tracą znacząco na komforcie, są większe czyli przyjaźniejsze rodzinom, bardzo często są także wyposażone w zaawansowane systemy wspierania kierowcy. Niestety, nie sprawdzają się na długich trasach, na których jazda nimi jest udręką. Oczywiście można pokonywać nimi spore dystanse, ale trzeba mieć świadomość konieczności postoju co ok. 200 km (w zimie jeszcze mniej). Dla przykładu, sam czas poświęcony na ładowanie trasę np. Warszawa - Szczecin wydłuży o nawet 2-3 godziny.


Ostatni poziom to głównie Tesla oraz konkurenci, jak Jaguar, Audi e-Tron, Porsche Tycan oraz najsilniejsze warianty aut z grupy drugiej, wyposażone w baterie 64 kWh, czyli np. Hyundai Kona albo Nissan Leaf +. W kwestii zasięgu tego typu auta dają komfort na co dzień, jak i zadowalającą wygodę podróży w nawet długich trasach. Są na ogół bardzo bogato wyposażone, co nie powinno dziwić, gdyż często należą do klasy premium. Tak, jak w poprzednich kategoriach, tak i te modele mają swoje bolączki. W tym przypadku chodzi o czas ładowania. Np. uzupełnienie baterii pod domem wymaga paru godzin, nawet gdy mamy EVSE o mocy 22 kW. Przy jednej fazie i 16A mówimy już o 20 godzinach! Na trasie, jeżeli trafimy na ładowarkę, która udzieli nam 40 kW, również postoimy chwilę dłużej niż w przypadku podróży samochodami z poprzednich kategorii.


Z naszej praktyki wynika jednoznacznie, że na tę chwilę najlepszymi pojazdami elektrycznymi są Tesle. Nawet najstarsze egzemplarze modelu S wciąż gwarantują zasięgi powyżej 300 km i to zimą! Pojazdy amerykańskiego producenta oferują ogromną przestrzeń i wygodę, choć tu wyjątek stanowi model 3. Mają wyprzedzające rynek systemy multimedialne i wsparcia kierowcy (AP), ciągłe aktualizacje od producenta, krok za krokiem eliminujące problemy i rozszerzające funkcjonalność. Posiadają także najbardziej zaawansowane systemy zarządzania baterią główną, co owocuje małą degradacją. Co najważniejsze Tesla posiada swój własny ekosystem szybkich, dedykowanych, ładowarek (superchargers), który daje niesamowitą przewagę na długich trasach. A przecież te samochody wciąż mogą korzystać ze wszystkich innych ładowarek na trasie, tak jak konkurenci.


Musimy jednak pamiętać, że konkurencja na rynku elektryków dopiero zaczyna przybierać na sile. Niemal co miesiąc słyszymy o nowych modelach i rozwiązaniach ze strony wielu producentów z całego świata. To sprawia, że sytuacja może szybko ulec zmianie i za jakiś czas Tesla nie musi wcale być liderem w naszej klasyfikacji. Gdy tylko pojawi się jakiś samochód, który sprawi, że zmienimy zdanie, to opublikujemy aktualizację naszego artykułu.

Reasumując, nietrudno zauważyć, że jesteśmy zagorzałymi fanami Tesli. Wynika to z faktu, że jest to nie tylko samochód, ale cały ekosystem i logiczny koncept rozwoju, który pozwolił amerykańskiemu producentowi stać się prekursorem na rynku samochodów elektrycznych. Nie powinno przy tym nikogo dziwić, że praca przy „elektrykach” daje nam sporo frajdy. I między innymi z takich, nieco samolubnych, pobudek zapraszamy użytkowników Tesli i wszystkich innych samochodów elektrycznych do naszego warsztatu😊!

129 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie